Na ryby. Na Zanzibarze

 

Po raz pierwszy te afrykańskie katamarany widziałam wiele lat temu na wystawie fotograficznej poświęconej niewielkiej wyspie położonej u wybrzeży Tanzanii. Pamiętam, że kolor oceanu na fotografiach wydawał mi się wtedy nierzeczywisty. Przypomniałam sobie również, że gdy byłam dzieckiem, to budowałam podobne łódki. Ba! Kto takich nie budował! Z wyschniętej łupinki po kasztanie, zapałki i kawałka gazety. Potem wodowałam je w pomarańczowej miednicy pełnej wody i dmuchałam w żagle. Nie wiem czy już wtedy marzyłam o dalekich podróżach, czy była to tylko dziecięca zabawa wcale nie zapowiadająca przyszłości.

Zapraszam na fotorelację z popołudniowego wędkowania z rybackiej łodzi w okolicy wsi Jambiani na Zanzibarze. Nasza kolacja była syta :) A nowo poznani koledzy pytali czy nazajutrz też z nimi popłyniemy. W końcu co 6 par rąk do pracy, to nie 4 :)

 

2 Comments on "Na ryby. Na Zanzibarze"

najnowsze najstarsze most voted

Piękne zdjęcia i super relacja. Będę śledzić, bo końcem listopada również lecimy na Zanzibar :)
Pozdrawiam!